O NAs

Druty, szydło, igła – babcia, córka, wnuczka. Wspólnie staramy się zaszyć rzeczywistość i wydziergać sobie jakieś zajęcie. Córka uczy się od mamy, mama od córki też (czasami), a Krycha nadzoruje i ustala grafik.

BAbcia

fokaWeteranka bezwzrokowego dziergania na drutach. Jej życiowe motto “Co się nie da?”. Dzierga, paczłorkuje, kupuje tysiące materiałów i zapewnia Kryśce odpoczynek od Matki.

MAtka

Mama z powołania i przypadku. Entuzjastka weekendów z Babcią. Paczłorkowa psychopatka,

nieznosząca niezużytych resztek. Gdyby Babcia jej pozwoliła, to szyłaby nawet z pampersów.

KRYsia

Czasami zastanawiam się, czy moja matka jest poważna z tym całym szyciem. Częstokroć,

zamiast schować się pod ręcznikiem i wyskoczyć z żenującym A-ku-ku!, zamyka się w swojej

pracowni i pozoruje zapracowanie. Pozwalam jej jednak na to, bo zdarzy jej się zrobić dla mnie

coś ładnego. Na przykład kocyki! Robi smaczne kocyki! Babcia zresztą też daje radę i do tego jest

wielozadaniowa – potrafi jednocześnie gonić mnie na czworakach i nawlekać igłę! Generalnie

pozwalam im na te wygłupy, bo śmiesznie wtedy wyglądają. Pozdrawiam i A-gu-gam.